Chapter 32
Rozdział 32
1 Jakub też poszedł swoją drogą i spotkali go aniołowie Boga1.
- Mt 22,30; Łk 15,10; J 1,51; Hbr 1,6.
2 Gdy Jakub ich ujrzał, powiedział: To obóz Boga1. I nadał temu miejscu nazwę Machanaim.
- Joz 5,14; 1Krl 22,19; 2Krl 6,13-17; Ps 103,21; 148,2; Łk 2,13.
3 Potem Jakub wysłał przed sobą posłańców do swego brata Ezawa, do ziemi Seir, do krainy Edomu.
4 I rozkazał im: Tak powiecie do mego pana Ezawa: To mówi twój sługa Jakub: Byłem gościem u Labana i przebywałem z nim aż do tego czasu.
5 Mam woły, osły i owce, służących i służące, a posyłam oznajmić to memu panu, żebym znalazł łaskę w twoich oczach1.
- Rdz 19,19; 32,5; Lb 32,5.
6 Posłańcy wrócili do Jakuba i mówili: Przyszliśmy do twego brata Ezawa, a on też idzie naprzeciwko ciebie, a z nim czterystu mężów.
7 Jakub bardzo się przestraszył i ogarnęła go trwoga. Podzielił więc lud, który z nim był, oraz owce, woły i wielbłądy na dwa obozy.
8 I powiedział: Jeśli Ezaw przyjdzie do jednego obozu i uderzy na niego, to drugi obóz ocaleje.
9 Potem Jakub powiedział: Boże mego ojca Abrahama i Boże mego ojca Izaaka, Panie, który do mnie powiedziałeś: Wróć do twojej ziemi i do twojej rodziny, a będę ci wyświadczał dobro.
10 Nie jestem godzien1 wszelkiego miłosierdzia2 i całej wierności, które okazałeś swemu słudze. Bo tylko o lasce przeszedłem ten Jordan, a teraz mam dwa obozy.
- Mt 3,11; 8,8.
- Ps 31,16; 51,1; Dn 9,8-9.
11 Wyrwij mnie, proszę, z ręki mego brata, z ręki Ezawa, bo się go boję, że przyjdzie i zabije mnie i matki z dziećmi.
12 Ty bowiem powiedziałeś: Na pewno będę ci wyświadczał dobro i rozmnożę twoje potomstwo jak piasek morski, który nie może być zliczony z powodu jego mnóstwa1.
- Rdz 28,13-14; Wj 32,13.
13 I przenocował tam tej nocy, i wziął z tego, co miał pod ręką, dar dla swego brata Ezawa;
14 Dwieście kóz i dwadzieścia kozłów, dwieście owiec i dwadzieścia baranów;
15 Trzydzieści karmiących wielbłądzic z młodymi, czterdzieści krów i dziesięć wołów, dwadzieścia oślic i dziesięcioro ośląt.
16 I oddał je w ręce swoich sług, każde stado oddzielnie, i powiedział do swoich sług: Idźcie przede mną i zachowajcie odstęp między stadami.
17 I rozkazał pierwszemu: Gdy spotka cię mój brat Ezaw, a spyta cię: Czyj jesteś? I dokąd idziesz? A czyje to stado przed tobą?
18 Wtedy odpowiesz: To jest dar od twego sługi Jakuba, posłany memu panu Ezawowi. A oto on sam idzie za nami.
19 Tak też rozkazał drugiemu i trzeciemu, i wszystkim idącym za tymi stadami: Tymi słowy mówcie do Ezawa, gdy go spotkacie.
20 Powiecie mu też: Oto twój sługa Jakub idzie za nami. Myślał bowiem: Przebłagam go darem, który idzie przede mną, a potem zobaczę jego oblicze. Może mnie przyjmie łaskawie.
21 I poszedł przed nim ten dar, a sam przenocował tej nocy ze swoim obozem.
22 Wstał tej nocy, wziął obie swe żony i dwie swoje służebnice oraz jedenastu swoich synów i przeszedł przez bród Jabboku.
23 I wziął ich, przeprawił przez tę rzekę i przeprowadził wszystko, co miał.
24 Jakub zaś został sam. I walczył z nim pewien mężczyzna1 aż do wzejścia zorzy.
- Joz 5,13-15; Iz 6,1-8; Jr 1,4-9; Dn 10,1-12; Dz 9,1-6.
25 A widząc, że nie może go pokonać1, dotknął go w staw biodrowy i wytrącił biodro Jakubowi ze stawu, gdy się z nim mocował.
- Oz 12,3-4.
26 I powiedział: Puść mnie1, bo już wzeszła zorza. Odpowiedział: Nie puszczę cię, aż mi pobłogosławisz2.
- Wj 32,10; Pwt 9,14.
- Iz 45,11; Łk 18,1-7.
27 Wtedy mu powiedział: Jakie jest twoje imię? I odpowiedział: Jakub.
28 I powiedział: Twoim imieniem nie będzie już Jakub, ale Izrael1, bo mężnie zmagałeś się z Bogiem i z ludźmi i zwyciężyłeś.
- Rdz 17,5.15; 35,10; Obj 2,17.
29 I Jakub spytał: Powiedz mi, proszę, twoje imię. A on odpowiedział: Czemu pytasz o moje imię1? I tam mu błogosławił2.
- Pwt 29,29; Sdz 13,16-18; Prz 30,4.
- Rdz 14,19.
30 Jakub nadał więc temu miejscu nazwę Penuel, mówiąc: Widziałem bowiem Boga twarzą w twarz1, a moja dusza została zachowana.
- Wj 24,10-11; 33,19-23; Pwt 34,10; Sdz 6,22-23; 13,21-22; Iz 6,5; J 1,18; Kol 1,15; Hbr 11,27.
31 I kiedy minął miejsce Penuel, wzeszło słońce, a on utykał z powodu swojego biodra.
32 Dlatego do dziś synowie Izraela nie jadają ścięgna, które jest w stawie biodrowym, gdyż dotknął Jakuba w staw biodrowy, w ścięgno, które się skurczyło.