Chapter 102
Psalm 102
1 Modlitwa strapionego, gdy uciśniony wylewa przed Panem swoją skargę. Panie, wysłuchaj mojej modlitwy i niech przyjdzie do ciebie moje wołanie.
2 Nie ukrywaj przede mną swego oblicza1, w dniu mego ucisku nakłoń ku mnie swego ucha; w dniu, w którym cię wzywam, szybko mnie wysłuchaj.
- Ps 27,9; 69,17.
3 Moje dni bowiem nikną jak dym, a moje kości są rozpalone jak ognisko.
4 Moje serce jest porażone i usycha jak trawa, tak że zapomniałem jeść chleb.
5 Od głosu mego wołania moje kości przylgnęły mi do ciała.
6 Jestem podobny do pelikana na pustyni, jestem jak sowa na pustkowiu.
7 Czuwam i jestem jak samotny wróbel na dachu.
8 Przez cały dzień znieważają mnie moi wrogowie i przeklinają mnie ci, którzy szaleją przeciwko mnie.
9 Jadam bowiem popiół jak chleb, a mój napój mieszam ze łzami;
10 Z powodu twego gniewu i zapalczywości, bo podniosłeś mnie i strąciłeś.
11 Moje dni są jak chylący się cień, a ja usycham jak trawa.
12 Ale ty, Panie, trwasz na wieki, a twoja pamięć z pokolenia na pokolenie.
13 Powstaniesz i zmiłujesz się nad Syjonem1, bo czas, byś się nad nim zlitował, gdyż nadszedł czas wyznaczony.
- Ps 69,35.
14 Twoi słudzy bowiem miłują jego kamienie i litują się nad jego prochem;
15 A poganie będą się bać imienia Pana1 i wszyscy królowie ziemi – twojej chwały;
- Ps 86,9; Iz 59,19.
16 Gdy Pan odbuduje Syjon i ukaże się w swojej chwale;
17 Przychyli się do modlitwy opuszczonych i nie pogardzi ich modlitwą1.
- Ne 1,6.11.
18 Zapiszą to dla przyszłego pokolenia, a lud, który ma być stworzony, będzie chwalić Pana.
19 Spojrzał bowiem z wysokości swojej świątyni; Pan popatrzył z nieba na ziemię1;
- Ps 14,2; 33,13; 2Krn 16,9.
20 Aby wysłuchać jęku więźniów1 i uwolnić skazanych na śmierć;
- Ps 79,11; Wj 2,24-25.
21 Aby głosili na Syjonie imię Pana i jego chwałę w Jeruzalem;
22 Gdy się zgromadzą razem narody i królestwa, aby służyć Panu.
23 Osłabił w drodze moją siłę, skrócił moje dni.
24 Powiedziałem: Mój Boże, nie zabieraj mnie w połowie moich dni; twoje lata bowiem trwają z pokolenia na pokolenie.
25 Ty dawno założyłeś fundamenty ziemi i niebiosa są dziełem twoich rąk1.
- Rdz 1,1; Hi 38,4-6; Iz 48,13; Za 12,1; Hbr 1,10.
26 One przeminą, ale ty pozostajesz; wszystkie jak szata się zestarzeją, zmienisz je jak płaszcz i będą odmienione1.
- Iz 34,4; 51,6; 65,17; 66,22; Rz 8,20; 2P 3,7-12.
27 Ale ty zawsze jesteś ten sam1, a twoje lata nigdy się nie skończą.
- Ml 3,6; Hbr 13,8; Jk 1,17.
28 Synowie twoich sług będą trwać u ciebie, a ich potomstwo zostanie przed tobą utwierdzone.